Threat Inteliigence / OSINT / NETSEC / NATSEC

Będziemy grać w grę! OSINT przy pomocy DCS i MFS 2020

Witam wszystkich czytelników w nowym roku! Mam nadzieję, że zaczął się on dla Was pozytywnie i będzie dla nas wszystkich spokojniejszy niż ten mijający. Aby więc trochę się rozerwać, będziemy dziś grać w gry. Gry nie byle jakie, na pewno znane doskonale fanom lotnictwa zarówno wojskowego i cywilnego. Będą to bowiem Digital Combat Series stworzony przez Eagle Dynamics i Microsoft Flight Simulator 2020 autorstwa oczywiście Microsoft. Obie są bardzo realistycznymi symulatorami lotu w których znajdziemy szczegółowo odwzorowane modele różnych statków powietrznych. W kontekście OSINTu obie produkcje będą dla nas wartościowe z dwóch powodów. Po pierwsze, twórcy MFS2020 obrali bardzo ambitny cel, dania graczom możliwości latania po całym świecie. Oznacza to więc, że podobnie jak Google Earth możemy wykorzystać odwzorowanie topografii i zabudowań świata rzeczywistego do geolokalizacji zdjęć czy innych zadań, które wymagają dostępu do zdjęć z wszelkich zakątków świata. O takiej funkcji MFS pisali już koledzy z Bellingcat, postaram się jednak rozszerzyć trochę ten wątek. Po drugie, i w mojej ocenie bardziej istotne, DCS i MFS umożliwiają nam oglądanie samolotów z bliska i w różnych konfiguracjach ustawienia klap, hamulców aerodynamicznych czy podwieszonego uzbrojenia. W jednym z postów na counterintelligence.pl zajmowaliśmy się geolokalizacją zdjęcia samolotu podczas startu. Jedną z rzeczy, które musieliśmy ustalić, było to czy samolot startował czy lądował – w tym celu szukaliśmy zdjęć i filmów pokazujących różne ustawienia powierzchni sterujących. Korzystając z DCS czy MFS natomiast możemy dowolnie sterować samolotem i oglądać model pod różnymi kątami.

Przyjrzyjmy się więc dwom sposobom użycia wymienionych produkcji. Zacznijmy od skorzystania z MFS2020 jako alternatywy dla serwisów udostępniających zdjęcia satelitarne. Aby stworzyć świat udostępniony graczom MFS korzysta z kombinacji zdjęć satelitarnych, lotniczych, ręcznego modelowania kluczowych miejsc i proceduralnego generowania świata (korzystając z Blackshark.ai). Efekty są doprawdy niesamowite, spójrzmy chociaż na ten post na Redditcie gdzie jeden z użytkowników porównał zdjęcia z krajobrazem w MFS. Pytanie jakie się oczywiście nasuwa to czy symulator lotu będzie miał jakieś przewagi nad oglądaniem świata w Google Earth. W mojej ocenie zdecydowanie są sytuacje, gdzie MFS może być pomocny – przyjrzyjmy się więc im bliżej. Przede wszystkim należy oddać twórcom szczegółowość z jaką oddany został świat – połączenie zdjęć i obiektów generowanych w 3D daje bardzo dobre rezultaty, często obraz będzie bardziej szczegółowy i wyraźniejszy niż to co zobaczymy w Google Earth. Co więcej możliwość widoku z samolotu daje większe możliwości kontrolowania kąta widoku i położenia względem ziemi. Przejdźmy więc do konkretnych przykładów.

Zaczniemy od tego artykułu w New York Times opisującego cyber ataki na systemy przemysłowe w Arabii Saudyjskiej, został on opatrzony następującym zdjęciem:

Jak widzimy zdjęcie zostało wykonane z samolotu (lub helikoptera – rozpoznanie maszyny to OSINTowe zadanie samo w sobie 🙂 ) idealnie nadaje się więc dla naszych potrzeb. Sama lokalizacja obiektu nie sprawi problemu, jak widać na podpisie instalacja to Sadara Chemical, znajdźmy ją więc na Google Earth i zobaczmy jak wygląda. Oto widok terenu wraz z pobliskim lotniskiem z którego potencjalnie startował samolot. Dzięki charakterystycznej drodze dojazdowej do wejścia do kompleksu nie trudno było również zlokalizować z której strony obszar był fotografowany. Niestety jednak Google nie pokazuje żadnych modeli 3D dla tych zabudowań:

Przejdźmy teraz do MFS i spróbujmy dokonać zwiadu lotniczego nad obszarem. Za pomocą narzędzia oznaczania miejsca odnotujmy dokładne koordynaty obiektu:

I wyznaczmy w MFS trasę z pobliskiego lotniska do naszego punktu zainteresowania korzystając z okienka szukaj:

Po kilku chwilach w powietrzu możemy już znaleźć się bezpośrednio nad celem:

W porównaniu z Google Earth widzimy tutaj modele 3D budynków, należy jednak ocenić również jak technologia MFS odwzorowała prawdziwą zabudowę infrastruktury przemysłowej. Wyniki są w mojej ocenie mieszane: z jednej strony faktycznie widzimy modele magazynów, zbiorników i choćby bramki wejściowej które zdają się być bardzo poprawnie oddane, z drugiej niestety nie są przedstawione charakterystyczne elementy jak choćby kominy. Spróbujmy więc odtworzyć zdjęcie z NYT:

Jak widzimy jest lepiej niż w Google Earth, jednak brakuje elementów które bardzo rzucały się w oczy na pierwotnym zdjęciu – jak choćby wspomniane szeregi kominów. Biorąc jednak pod uwagę całkowity brak reprezentacji budynków Google Earth, możemy tutaj przyznać punkcik MFS. O ile wszelkiego rodzaju samoloty regularnie latają nad Arabią Saudyjską, to niektóre obszary są dużo mniej dostępne dla lotnictwa – tak jak Korea Północna nad którą się teraz przeniesiemy. Ponownie korzystając z mapy wskazujemy gdzie chcielibyśmy się wznieść w powietrze, i już po chwili jesteśmy nad Pjongjangiem:

Na pierwszym planie widać Stadion Pierwszego Maja, a dalej zabudowania miejskie. Zobaczmy więc co oferuje Google Earth w podobnym widoku:

Tutaj różnica jest dość znaczna – Google Earth również pokazuje model 3D stadionu jednak jest on dużo mniej szczegółowy, a jeżeli chodzi o zabudowania miejskie to w Earth zobaczymy tylko płaskie zdjęcia satelitarne. Dodatkowo w gęstym, leśno-miejskim krajobrazie dużo bardziej niż w pustynnej Arabii Saudyjskiej widzimy przewagę technologiczną zaawansowanego silnika graficznego MFS. Krajobraz jest zwyczajnie dużo bardziej szczegółowy. Korea Północna pokazała jednak również, jak czasem MFS może mieć problemy z generowaniem modeli na podstawie zdjęć. Spójrzmy bowiem na jeden z najbardziej znanych budynków Pjongjangu – Hotel Ryugyong, Google Earth:

Podobnie jak w przypadku stadionu widzimy model 3D otoczony płaskimi zdjęciami, tymczasem MFS:

Widzimy tutaj bardzo ciekawe zjawisko – technologia MFS prawidłowo wygenerowała wielokąt podstawy hotelu, jednak już sama jego bryła pozostała widoczna tylko jako płaskie zdjęcie satelitarne. Prawdopodobnie ze względu na jego nietypowy kształt algorytm zwyczajnie nie poradził sobie z jego odtworzeniem.

Po naszych wizytach w różnych zakątkach świata, przejdźmy do drugiego zastosowania symulatorów, a mianowicie możliwości oglądania samolotów pod różnymi kątami i w różnych konfiguracjach. W poście dotyczącym śledzenia ruchu i wykorzystania danych lotniczych staraliśmy ocenić czy ustawienie klap samolotu wskazuje na start czy lądowania. W tym celu musieliśmy szukać zewnętrznych zdjęć i filmików pokazujących samolot w różnych sytuacjach – gdzie też nie mogliśmy mieć pewności co do jego konfiguracji, która przecież może się różnić ze względu na warunki pogodowe. Przy pomocy symulatorów natomiast możemy dowoli eksperymentować z ustawieniem powierzchni sterujących. Przenieśmy się więc do kokpitu Boeinga 747, gdzie możemy ustawić klapy (czerwony) i hamulec aerodynamiczny (niebieski):

Następnie możemy zobaczyć jak samolot wygląda z zewnątrz, MFS pomaga tutaj w kwestii klap, pokazując ich ustawienie na wirtualnym kokpicie:

MFS jest symulatorem nastawionym na lotnictwo cywilne i chociaż znajdziemy tutaj F/A-18E Super Hornet, a niedługo również F-35, to wciąż nie będziemy mieć dostępu do systemów uzbrojenia. Tutaj z pomocą przychodzi właśnie DCS czyli Digital Combat Series. Program jest dużo starszy niż MFS, i chociaż wciąż rozwijany, to niestety nie będziemy mogli podziwiać równie szczegółowej grafiki. Będziemy jednak mogli jak wspomniałem przyjrzeć się bliżej funkcją bojowym.

Jako przykład posłużmy się F-18C który jest akurat moim ulubionym myśliwcem. W DCS modele samolotów dostępne są jako moduł, więc jeżeli będziemy chcieli przyjrzeć się konkretnej maszynie musimy dokupić odpowiedni moduł. Niestety nie są one tanie (standardowy moduł samolotu wysokiej jakości kosztuje $80), jednak producent udostępnia darmowy dwutygodniowy okres testowy co może być bardzo przydatne przy analizie konkretnych przypadków. Zajrzyjmy więc teraz na lotnisko gdzie stoi nasz F-18 i możemy go wyposażyć w wybrane uzbrojenie przy pomocy obsługi naziemnej:

DCS rearming menu

DCS oferuje szeroki wachlarz uzbrojenia. Dla przykładu tutaj, F-18 z pociskami Sidewinder, Sparrow, AMRAAM, zasobnikami celowniczymi, zbiornikiem paliwa, pociskiem Harpoon i bombą Mk-84. Delikatnie mówiąc nie jest to realistyczny zestaw wyposażenia, jeżeli jednak staramy się ustalić typ sprzętu na podstawie zdjęć, to właśnie możliwość porównania poszczególnych typów pocisków na jednym samolocie staje się bardzo cenna:

F-18 jest fighter with Sidewinder, Sparrow, AMRAAM, fuel tank, targeting pod, Harpoon, Mk-84 bomb attached.

I również podobnie jak w MFS, w DCS możemy eksperymentować z różnymi ustawieniami powierzchni sterujących operując klapami czy hamulcem aerodynamicznym:

F-18 jet fighter with airbrake open.

Jak widzimy symulatory lotu również mogą być niezwykle przydatnym narzędziem w pracy OSINTowego analityka. W przypadku MFS stanowi ciekawe uzupełnienie możliwości serwisów takich jak Google Earth, a zarówno MFS jak i DCS pozwalają na dokładne oglądanie samolotów pod różnymi kątami i w różnych konfiguracjach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

pl_PLPolish